Banita ukończony!

Dosłownie kilka sekund przed napisaniem tych słów posłałem do Fabryki Słów ostateczną wersję Banity - mojej nowej powieści o Jacku Dydyńskim.
Książka wyszła mi nieco przypadkiem. Tworzyłem długie opowiadanie do nowej antologii fabrycznej i nieco przez przypadek wyszła mi powieść. Nie wiem co się stało, ale nie mogłem jej skończyć, mordowałem się z tą historią przez długi czas, w efekcie czego opóźniły mi się prace nad II tomem Samozwańca. Mam cichą nadzieję, że Czytelnicy wybaczą mi ten poślizg, tym bardziej, iż Banita ukaże się prawdopodobnie już w marcu przyszłego roku.
Akcja powieści rozgrywa się w latach 30. XVII wieku w Przemyślu i okolicach Dubiecka. Bohaterem jest Jacek Dydyński i pewna... kurtyzana z krainy wojewodów, karmazynów i hetmanów. Fabuła jest jednak zupełnym przeciwieństwem Dymitra Samozwańca. Zamiast historycznej powieści awanturniczej wyszedł mi mroczny thriller historyczny, któremu bliżej jest do niektórych opowiadań z Opowieści z Dzikich Pól, czy Bohuna niż Diabła Łańcuckiego. Nie ukrywam - powieść jest bardzo brutalna, zwłaszcza, że traktuje o stosunkach między ludźmi - szlachtą i innymi stanami, a nie o konfliktach polsko-moskiewskich.
Jestem nieludzko zmęczony tą książką - zwłaszcza budowanie relacji między postaciami. Pisanie Samozwańca będzie dla mnie po tym wszystkim niczym balsam na żywe rany...
Postaram się też częściej dawać wpisy na blogu - milczenie było spowodowane tylko i wyłącznie pracą nad Banitą. A jest o czym pisać...

dodano: 2009-11-02 18:08:25
kategorie: O pozostalych utworach
komentarze (59) >>
 
 

Copyright 2009 Fabryka Słów