- Na tropach Diabła Łańcuckiego
W najbliższą sobotę, o godzinie 12.30 w Muzeum Łowiectwa i Jeździectwa w warszawskich Łazienkach, które mieści się przy ulicy Szwoleżerów 9, odbędzie się spotkanie na którym będę mówił zarówno o Stanisławie Stadnickim z Łańcuta, jak i o zbliżającej się premierze II tomu Samozwańca.
Jeśli ktoś zatem potrzebuje autografu, albo chce ich kolekcję uzupełnić, zapraszam na spotkanie do Łazienek. Nadmieniam też, że w kolejnych tygodniach zamierzam odwiedzić kolejno Tykocin, Korytów koło Zalesia, Rzeszów i Targi Książki w Warszawie, o czym będę informował na bieżąco na stronie.
Kończę powoli prace nad nową książką, mam nadzieję, że po 3 maja wreszcie będę mógł posłać ją do druku. Wszystko zależy od pogody - jeśli w najbliższą sobotę i niedzielę będzie lało, nie będzie chciało mi się siadać na koń, więc będę miał więcej czasu na pisanie.
- Nowe szaty Samozwańca
Już od jutra niniejsza strona dostępna będzie w nowej wersji. Przede wszystkim pojawią na niej informacje o kolejnym tomie Samozwańca, który ukaże się w księgarniach 7 maja. Serwis zostanie odnowiony i przebudowany, tuż przed premierą pojawi się także mapa pokazująca kolejny etap wyprawy Dymitra Iwanowicza po carską koronę.
Przepraszam, za brak wpisów, ale pilnie pracuję nad nową książką, której tytuł ogłoszę dopiero po premierze II części Samozwańca. Poza tym ostatnie wydarzenia i żałoba narodowa nie wprowadzają mnie w nastrój dobry do prowadzenia jakichkolwiek dyskusji.
- Piorun w Polskę
Jak Polska Polską, nigdy w nią nie uderzył piorun straszniejszy...
Jakub Łoś
Zaniedbałem blog, z braku czasu - chciałem bowiem już za chwilę ogłosić, że pracuję nad nową powieścią, która ukaże się jeszcze w tym roku.
Jednak w obliczu dzisiejszej katastrofy nie mogłem nie skreślić choćby kilku słów.
Teraz już wiemy co mogli czuć dawni Polacy pod bitwie pod Batohem. Po 1 i 17 września 1939 roku. Po Cecorze, po upadku powstania warszawskiego i Warszawy 6 września 1831 roku.
Cokolwiek bym jednak napisał, napisałbym o jedno słowo za dużo.
Cześć pamięci Prezydenta RP i wszystkich, którzy zginęli w katastrofie w Smoleńsku.
Jacek L. Komuda
|